Kiedy ktoś pyta nas, czym różnimy się od innych producentów słodyczy, odpowiedź jest prosta: składem. Albo raczej tym, czego w nim nie ma. Nasze lizaki i cukierki nie zawierają glutenu, laktozy ani konserwantów. Dlaczego? Bo uważamy, że dobre słodycze nie potrzebują sztuczek. Wystarczy cukier, naturalne barwniki i umiejętności. Żadnych wzmacniaczy smaku, sztucznych aromatów czy substancji przedłużających trwałość. Karmel, który robimy dziś, będzie smakował dokładnie tak samo jak ten sprzed roku. I za rok też. Bo receptura się nie zmienia – zmieniają się tylko kolory i kształty, w zależności od tego, co akurat tworzymy. Dzięki temu nasze słodycze mogą jeść osoby z nietolerancją laktozy, celiakią czy po prostu te, które dbają o to, co jedzą. Nie muszą studiować etykiety ani zastanawiać się, co kryje się pod symbolem E-coś-tam. U nas wszystko jest czytelne. Woda, cukier, kwasek cytrynowy dla smaku. I tyle. Reszta to praca rąk i serce włożone w każdą produkcję.
Bałtycka Manufaktura Słodkości
